Pigmentacja ust ma dawać efekt wyraźniejszego konturu i wyrównanej barwy. Bywa jednak, że po pewnym czasie kolor przestaje przypominać ten z dnia zabiegu i przechodzi w chłodny fiolet albo szarość. To jedna z częstszych sytuacji, z którymi trafiają do nas klientki. W tym artykule rozdzielamy dwie rzeczy, które łatwo pomylić: naturalne zmiany barwy w trakcie gojenia oraz utlenianie pigmentu po miesiącach lub latach. Wyjaśniamy też, kiedy pomoże korekta, a kiedy jedynym wyjściem jest usunięcie barwnika. Zapraszamy do lektury!

Etapy gojenia ust po makijażu permanentnym – kiedy kolor jeszcze się zmieni?

Ocena efektu tuż po zabiegu prowadzi do mylnych wniosków. Pigment osadza się w skórze stopniowo, a przez pierwszy miesiąc odcień kilkakrotnie się zmienia – najpierw ciemnieje, potem niemal znika, by na końcu wrócić w docelowej formie. Poszczególne fazy wyglądają następująco.

  • Pierwsze trzy dni – kolor jest wyraźnie ciemniejszy i bardziej nasycony niż docelowy, usta pozostają opuchnięte.
  • Koniec pierwszego tygodnia – naskórek zaczyna się łuszczyć, odcień staje się nierówny.
  • Drugi tydzień – barwa potrafi niemal zniknąć, co bywa najbardziej niepokojącym momentem całego procesu.
  • Od trzeciego do szóstego tygodnia – pigment stopniowo wraca i dopiero wtedy widać rzeczywisty rezultat.

Właściwa pielęgnacja ust po makijażu permanentnym wpływa na to, ile barwnika utrzyma się po wygojeniu. Zdrapywanie łuszczącego się naskórka albo brak ochrony przeciwsłonecznej mogą pozostawić przebarwienia i nierówny odcień. Jeśli chłodna barwa nie ustąpi po sześciu tygodniach, nie jest to już kwestia gojenia, a samego barwnika.

Dlaczego pigment utlenia się na fiolet lub szarość?

Odpowiadają za to składniki samego barwnika. Większość preparatów do ust zawiera tlenki żelaza oraz dwutlenek tytanu – substancje stabilne, ale nie odporne na czas. Pod wpływem promieniowania UV i procesów zachodzących w skórze ich struktura powoli się zmienia, a wraz z nią widoczny odcień. Ciepłe kolory ust permanentnych są na to szczególnie podatne. Składowa czerwona i żółta rozkłada się szybciej niż chłodna, dlatego z pierwotnie łososiowej lub malinowej barwy po kilku latach zostaje przygaszony fiolet. Dwutlenek tytanu, dodawany dla krycia, potrafi z kolei nadać ustom szarawy, matowy wygląd. Znaczenie ma też podton karnacji i głębokość aplikacji. U osób o bladej cerze przebijające naczynia dodatkowo wychłodzą pigment, a barwnik umieszczony zbyt głęboko widoczny jest przez grubszą warstwę skóry, co optycznie przesuwa go w stronę sinego. Zmiana barwy nie musi więc oznaczać błędu. Utlenianie zachodzi także przy starannie wykonanej pracy i dobrze dobranym pigmencie.

Korekta czy laserowe usuwanie makijażu permanentnego – co wybrać?

Wybór zależy od tego, jak daleko posunęło się utlenianie. Przy niewielkim przesunięciu barwy linergistka może nałożyć cieplejszy odcień, który zneutralizuje chłodny podton. Rozwiązanie działa jednak tylko wtedy, gdy stary barwnik jest jasny i równomierny. Nakładanie ciepłej barwy na wyraźnie fioletowy pigment zwykle nie przynosi efektu. Nowy preparat mieszka się ze starym i po wygojeniu obie warstwy dają jeszcze bardziej mętny kolor. W takich sytuacjach lepiej najpierw zredukować to, co znajduje się w skórze, a nowy makijaż wykonać na czystej bazie. Koszt bywa argumentem przemawiającym za redukcją. Cena makijażu permanentnego ust obejmuje zwykle jedną wizytę, natomiast nieudana korekta oznacza kolejne podejścia i dalsze nakładanie barwnika. Usuwanie makijażu permanentnego ust w Warszawie rozkłada się na kilka sesji, ale pozostawia jasną skórę bez nawarstwionych pigmentów.

Fioletowy lub szary odcień ust nie oznacza, że makijaż wykonano niestarannie – najczęściej jest to naturalna konsekwencja utleniania barwnika. Istotne jest jednak odróżnienie zmian gojenia od trwałego przesunięcia koloru, ponieważ od tego zależy dalsze postępowanie. Jeśli chłodna barwa utrzymuje się od miesięcy, zapraszamy na konsultację. Oferujemy usuwanie makijażu permanentnego na Ursynowie – ocenimy stan pigmentu i omówimy możliwe rozwiązania. Skontaktuj się z nami!